Reklama
"Zielona Mila"
Powieść Stephena Kinga uznana za psychologiczną? Jest to z pewnością pewnego rodzaju ewenement, ale "Zielona Mila" to tak dziwny twór, że bardzo ciężko przyporządkować go do konkretnej szufladki, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak na to, że w największym stopniu to powieść psychologiczna. Rzecz dzieje się w 1933 roku, w którym to swoje najciekawsze i chyba najsmutniejsze dni w życiu przeżywał Paul Edgecombe - dziś staruszek, który opowiada o zamierzchłych czasach. Był wtedy strażnikiem więziennym na bloku, w którym dokonywano kar śmierci. Pewnego dnia trafił mu się wyjątkowy więzień - wielki czarnoskóry John Coffey, posądzony o morderstwo dwóch dziewczynek. Jednak jak się okaże, jest on łagodny jak baranek, a do tego posiada niezwykłe zdolności. "Zielona Mila" to opowieść także o życiu prywatnym i problemach natury moralnej Paula, a także losy więźniów i strażników. Stephen King w bardzo przytłaczający sposób ukazuje losy ludzi, którzy w metalowych klatkach czekają na śmierć, która będzie odkupieniem ich win. Mamy tutaj do czynienia z obrazem smutnym i przygnębiającym, który pokazuje nie tylko kruchość ludzkiego życia, ale także wielką niesprawiedliwość społeczną.